Kup teraz
kup teraz
Kup terazkup teraz

MENU:


Kociarze.pl
  • slide1
Wszędzie dobrze...

Wszędzie dobrze...

Autor: Magdalena Łoś
Data dodania: 02.10.2018

Wszędzie dobrze...

Autor: Magdalena Łoś

Data dodania: 02.10.2018


Mówią, że w domu najlepiej. To prawda. Myślę, że nie tylko my - ludzie tak sądzimy. Zwierzęta też najlepiej się czują na swoim terenie. Znajome kąty, zapachy, wszystko to, co kojarzy się ze słowem „dom”.

Chyba przywieźliśmy ze sobą hiszpańskie Słońce, ponieważ od jakiegoś czasu grzeje ono solidnie! Żebyście nie pomyśleli tylko, że narzekam! Absolutnie nie! Bardzo się z tego cieszę, myślę że tak samo jak moje zwierzęta, które już od pierwszych promieni słonecznych w ciągu dnia, wylegują się w nich uskuteczniając błogie lenistwo. 

Skoro zrobiło się tak wakacyjnie, postanowiłam odświeżyć wizerunek mieszkania i zainwestować w drobne dodatki. Stanęłam w salonie, skrzyżowałam ręce niczym pani od dekoracji wnętrz i zaczęłam myśleć nad wariantami metamorfozy przestrzeni. Postanowiłam na zmianę ozdobnych poduszek. Te stare były już zdecydowanie nie do ozdoby… Wszystko przez Kacpra, który uwielbia na nich siadać na podłodze, grając godzinami na swojej konsoli. Czemu mężczyźni pewnych rzeczy nie są w stanie pojąć? Jak chce siedzisko, niech powie - kupię mu jego specjalną poduchę, na której będzie mógł siedzieć kiedy i jak ma tylko ochotę. Na dodatek zazwyczaj nie podnosi on jej na miejsce, tylko zostawia na podłodze. To działa na mnie chyba bardziej drażniące niż przysłowiowe skarpetki na podłodze… Nie wszystkich jednak to martwi w naszym domu. Tośka i Moris sprytnie zaczęli ten fakt wykorzystywać. Podpatrzyli, że ich pan nie siedzi na podłodze, więc dlaczego oni mają na niej leżeć? Dlaczego by nie odpoczywać na wygodnej podusi? I tak oto na zmianę kładli się na zmianę na moich pięknych poduszkach. Niestety po pewnym czasie zaczęło im przeszkadzać kiedy któreś leżało za długo… To zahaczało o niesprawiedliwość i zaczęły się zwierzęce kłótnie. Szczekanie, warczenie, miauczenie i pisk po ciosie Tośkowej łapy. 

Pewnego dnia nie wytrzymałam i postanowiłam wywiesić białą flagę. Poddałam się. Położyłam na podłodze drugą poduszkę - taką samą, żeby zapobiec ewentualnej awanturze. 

Kupując nowe poszewki wpadłam na pomysł, żeby zamówić specjalne legowisko, które położę w ulubionym miejscu zwierzaków. Moris ma swój kojec, a Tosia dostała nowy nabytek. Koniec z wylegiwaniem się na moich poduchach! Kacper też dostał zakaz używania ich niezgodnie z przeznaczeniem, pod groźną kupowanie nowych! Pewnie myślicie, że wszystko skończyło się „happy endem”? Muszę Was rozczarować. Sytuacja aktualnie wygląda tak: Tosia wyleguje się w kojcu Morisa, Moris widząc, że leży tam Tośka, chwyta w zęby nowe legowisko i ciągnie je do swojego. Biedna Tosia znowu została bez swojego miejsca. Ale nie musiała się długo martwić… Jej właściciel na to nie pozwolił. Zostawia jej poduszki tuż po tym, jak schodzi z nich kończąc swoje gry na konsoli. Ta trójca doprowadzi mnie kiedyś do obłędu, przysięgam…


Magdalena Łoś

Magdalena Łoś - z wykształcenia dziennikarka - ukończyła Politechnikę Koszalińską, z zamiłowania fotografka i wokalistka. Miłośniczka zwierząt (według niektórych aż do przesady). Dumna posiadaczka kotki - Tosi oraz psa - Morisa, które są jej oczkiem w głowie. Każdą wolną chwilę poświęca na rozwijanie swoich pasji i aktywne spędzanie czasu we wszelkich miejscach - zarówno na działce sadząc kwiatki, w kuchni odkrywając nowe smaki, a także wszędzie tam gdzie ma do spełnienia jakąś „misję”. 

Powrót     ➝

Komentarze: