Kup teraz
kup teraz
Kup terazkup teraz

MENU:


Kociarze.pl Menu główne
  • slide1


Wyprowadzka z kotem

4 odpowiedzi

kategv32

Skąd:

Wiek:2017 lat

1 kot

16.11.2016, 10:59

Kochani, za chwilkę czeka mnie wielki problem- zmiana adresu zamieszkania wraz z przybytkiem:) otóż mam dwa koty wychodzące,wysterylizowane- kotka lat 9 i kocurek 1,5 roku. Na wiosnę przeprowadzamy się z jednego domu do drugiego, odległosć 15 km,  jestem przertażnona procesem przeprowadzenie kotów. Czy ktoś z Was przerabiał temat  i mógłby mi coś doradzić??

cenna kazda rada...pozdrawiam Kategv32

monikach_biuro monikach_biuro
monikach_biuro   18.11.2016, 08:49

Proszeę się tym absolutnie nie denerwować. My w marcu 2015 r. wzięliśmy ze schroniska 4 letniego kocurka do mieszkania w bloku, po tak 1,5 dnia przekonał się do nas i rozpoczął sie proces jego oswajania z nami wpierw spania na krześle obok potem po pół roku z nami w łóżku...bardzo się balismy ponieważ przed nami była wyprowadzka do nowo budowanego domu. W sierpniu 2016 przeprowadzilismy się do niego, Lulek wpierw był przestraszony ale zaraz zaczął poznawac swoje rzeczy miseczkę z jedzeniem, kuwetę (nie wymieniałam mu w niej żwirku), kanapę i krzesła na których przesiadywał i stał sie spokojniejszy. Teraz pomomo, że jego przestrzeń życiowa wzrosła 4 krotnie to mu mało i zaczął nam uciekac na dwór. Wypuszczamy go na razie bardzo niechętnie bo nie mamy jeszcze gotowego ogrodzenia ale wraca i drapie w okienko, że mamy go wpuścić a teraz jak jest zimno to wystawi tylko łepek za drzwi i już zawraca z powrotem. Uważam, że najważniejsze to, żeby zwierzęta miały swoje rzeczy zabawki, drapak, miseczki, kuwety i ludzi do których są przywiązani,a będzie im się łatwiej oswoić :)

Kitka85 Kitka85
Kitka85   19.11.2016, 12:37

Witam ja równiez przeprowadzalam sie z kotkiem sytuacja była trudna poniewaz najpierw musielismy tymczasowo pomieszkac u taty poniewaz w nowym m mielismy remont a stare juz zostalo sprzedane... Tez sie bałam jak moja koteczka sie przyzwyczaji zwłaszcza ze tam inny zapach, meble itp. jedynie co to miała swoją kuwete, zabawki itd. Pierwszy tydz. była troche onieśmielona ale nie chowała sie po katach ani nic jedynie co była troszkę spokojniesza niz zwykle po tyg. juz sie rozkreciła zaczeła nawet drapac stary fotel taty. Pozniej kolejna wyprowadzka do nowego mieszkanka i juz było oki kotka odrazu przeszła sie po pokojach i poniosła ogonek do gory czyli chyba spodobało jej sie:). I tutaj nie miala zadnych problemow z zaadoptowaniem. Ale juz wczesniej zmieniała miejsce "zamieszkania" gdy wyjezdzalismy w gory lub nad morze wiec moze po prostu przyzwyczaila sie ze gdzie my tam tez ona? W kazdym razie bedzie dobrze to tylko takie przesady ze koty przywiazuja sie do miejsca, bardziej napewno są przywiązane do swoich wlascicieli. Trzeba po prostu wiecej uwagi im poswiecic w tym okresie i napewno sie oswoja. Powodzenia:).

este777 este777
este777   27.11.2016, 12:01

Ja też się przeprowadzałam z Felusiem. Polubił nowe mieszkanie ale do tej pory na dzwięk domofonu zrywa się i ucieka. Jest towarzyski,więc zaraz przychodzi. Drapie w okno balkonowe, więc z nim wychodzę na smyczy i po problemie. Na pewno wszyscy się dobrze zaklimatyzujecie! Pozdrawiam serdecznie

rozipusia rozipusia
rozipusia   28.11.2016, 10:22

Moja przeprowadzka z kotem była taka,że kotek zginął w czasie przeprowadzki.Po dwóch tygodniach sam przyszedł w dzień wesela mojej córki.Ale była radość:)

Powrót     ➝