Bezpieczny kot

Jak podróżować z kotem? część pierwsza - samochód

Wpis napisany przez gosia. znajduje się w kategorii Bezpieczny kot.
Twoja ocena









liczba ocen: 9    średnia ocen: 4,94
liczba komentarzy: 12

W życiu każdego właściciela czworonożnego futrzaka nadchodzi taki czas kiedy opuszczenie przez niego czterech kątów staje się konieczne. Czy jest to tylko wyjazd do weterynarza czy też tygodniowa wycieczka w nieznane, warto wiedzieć jak należy postępować z kotem w czasie podróży, aby czuł się komfortowo i aby taka wędrówka mu nie zaszkodziła. Znając zasady podróżowania ze zwierzakiem zaoszczędzimy sporo niepotrzebnego stresu czy złości tak sobie jak i naszego mruczkowi.


Zatem aby zadbać o bezpieczeństwo i dobre samopoczucie naszego podopiecznego podczas podróży wskazane jest, aby zaopatrzyć się w specjalnie do tego przeznaczony transporter. I jak samo kupno takiej klatki nie stanowi żadnego problemu (można go nabyć w każdym sklepie zoologicznym, ceny od 50 złotych) tak niemałym problemem staje się zapakowanie kociaka to tego pudełka. Przeważnie już na sam widok transportera nasz kociak zaczyna wariować, uciekać i w końcu chować się po kątach. Dlatego często jest tak, że inaczej jak „na siłę” zapakować koteczka się nie da. Jeśli mamy taką możliwość przez kilka dni przed planowanym wyjazdem spróbujmy przyzwyczaić naszego pieszczocha do tej klatki wkładając tam smakołyki czy zabawki. Dobrze jest położyć na dno takiej klatki kocyk lub ręcznik, do którego zapachu mruczek jest już przyzwyczajony. Jeśli natomiast wybieramy się w dłuższą podróż zamiast kocyka możemy użyć podkładów higienicznych tzw. „seni”, które po pobrudzeniu przez kota możemy bez problemu wymienić. Można także spróbować nieco uspokoić kotka głaszcząc go (ale przez otwory w klatce, w innym przypadku kotek może nam zwinnie wyskoczyć z klatki i uciec) lub trzymać w jego pobliżu swoją rękę, będzie wtedy wiedział, że cały czas przy nim jesteśmy.

Kot – pasażer kategorii B

Jeśli planujemy wybrać się w podróż samochodem, będzie wskazane, aby kot przyzwyczaił się do nowego środka transportu. W tym celu należy zapewnić zapoznanie się z „terenem” tzn. wnętrzem samochodu, następnie umożliwić mu krótkie - kilku bądź kilkunastominutowe jazdy na parę dni przed planowaną wycieczką. Ważne, żeby samochód dobrze się kotu kojarzył, a nie wywołał w nim poczucia lęku. W żadnym wypadku nie wolno przewozić kotka na kolanach, gdyż może to mieć katastrofalne skutki. Najlepiej transporter umieścić w takim miejscu, które w miarę stabilnie utrzyma klatkę w jednym położeniu (nie chcemy przecież, ażeby nasz podopieczny czuł się jak na roller coasterze) i które jest najcichsze w samochodzie. Tu także niezbędny okaże się transporter. W czasie drogi trzeba uważać na przeciągi, aby kotek się nie przeziębił. Poza tym warto zaopatrzyć się w mała kuwetę z żwirkiem (najlepiej drewnianym, który jest obojętny dla środowiska), środek dezynfekujący, miseczkę i zapas wody. Zaleca się, aby przed podróżą nie podawać kotu zbyt dużych ilości picia bądź jedzenia, co w trakcie drogi pomoże uniknąć problemów z wydalaniem. I pamiętajmy, że nie absolutnie nie należy zostawiać zwierzęcia w zamkniętym aucie.

Jednak zdarza się tak, że pomimo naszych starań, kot będzie nadal źle znosił podróż samochodem. Należy zatem się z tym pogodzić i zmniejszyć ilość wycieczek do minimum.

Linki
  › O zaletach podróżowania z kotem
Dodaj do wykop.pl Dodaj do facebook.com Napisz na twitter.com Napisz na śledziku (nasza-klasa.pl)
Zaproponuj temat artykułu
Skomentuj

Komentarze
joline01
joline01
czwartek, 14 listopada 2013 23:21
Moje koty nienawidza podrozy. Przewaznie jezdzimy tylko na szczepienia. Wtedy musimy zapakowac je do transporterow. Kiedy widza, ze wyjmujemy z szafy transportery, juz uciekaja. Nie mozemy wtedy ich zmuszac do wejscia. Dlatego stawiamy transportery na jakis czas w widocznym miejscu dla kotkow, zeby sie troche z nimi oswoily, a potem staramy sie bezstresowo w nich umiescic. Nie zawsze nam sie to udaje. W czasie podrozy samochodem nasze kociaki przez caly czas miaucza. Na szczescie nie jedziemy daleko. Nie wiem co by bylo, gdyby trzeba bylo je zabrac do innego miasta albo za granice. Oba nasze koty maja wyrobione paszporty:)
anila_d
anila_d
sobota, 3 listopada 2012 22:17
Mój nie lubi bardzo wycieczek zwłaszcza autem. Strasznie się boi...
januszpe
januszpe
niedziela, 23 stycznia 2011 21:58
Nasz kot wprost uwielbia przebywanie w samochodzie i samą jazdę. Wycieczki codzienne na działkę, nawet teraz w zimie, najdłuzsza podróż to Węgry.
monikasia
monikasia
wtorek, 11 stycznia 2011 23:34
Tak, transporter jest konieczny:)
Fajny aetykul.
Kiciunia
Kiciunia
sobota, 25 września 2010 19:01
Maya masz racje. Ja tez tak uwazam i moje dzieci i kicie jezdza bezpiecznie. Dzieci w fotelikach a koty w transporterze bez wzgledu na odleglosc. Kot moze sie wystraszyc np. naglego dzwieku czy hamowania i tak naprawde nie jestesmy pewni co zrobi moze wskoczyc na kierowce, ktory moze spowodowac wtedy wypadek.Oczywiscie to tak w wielkim skrócie. Aby przyzwyczaic kota do transportera nalezy postawic go w domu tak aby kot mogl do niego pozagladac i pomieszkac, mozna tea polozyc jakis smakolyk. Kot musi sie tam czuc bezpiecznie. Ogólnie koty lubia chowac sie w malych ciemnych miejscach np.szafa lub pudelko wiec jesli spokojnie da mu sie poznac transporter to napewno szybko i chetnie w nim bedzie jezdzil.Najleprze sa otwierane transportery dodatkowo z gory wtedy mozemy podczas jazdy glaskac kotka. Pamietajmy najwazniejsze bezpieczenstwo.
maya78
maya78
wtorek, 7 września 2010 14:18
Bono jeździ zawsze w transporterze, chyba że przejażdżka jest krótka (np. do weterynarza), to wtedy w torbie transportowej (przypiętej pasami do siedzenia). Na początku nie lubił jeździć samochodem, z czasem zaakceptował podróże. Nigdy nie pozwoliłabym na to, aby kot jeździł poza transporterem - w razie ostrego hamowania problem gotowy, a kot może być nie do odratowania. To tak jak z fotelikami dla dzieci. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wozi np. 7-latka bez fotelika. Moje dziecko ma 149 cm wzrostu, 12 lat skończy w grudniu, więc wciąż jeździ na specjalnym siedzisku. I nie ma zmiłuj. Bezpieczeństwo jest najważniejsze. A kot to członek rodziny - należy o niego dbać podobnie jak o dziecko.
norwesko
norwesko
środa, 1 września 2010 09:33
Nasza kicia uwielbia jazdę samochodem! Broń Boże w transporterze! Siada na tylnej kanapie przypięta kocim pasem i z ekscytacją w oczkach ogląda świat za oknem :)
12
Mogę zainteresować Cię także inne porady:









Uratuj życie kotu - oparzenia
średnia ocen: 3,96 (14)
liczba komentarzy: 11









Uratuj życie kotu – wstęp
średnia ocen: 4,75 (6)
liczba komentarzy: 3









Jak podróżować z kotem? Część druga – pociąg, autobus, samolot
średnia ocen: 4,93 (7)
liczba komentarzy: 11









Kot w dom, psot w dom
średnia ocen: 4,75 (8)
liczba komentarzy: 14









Kot włóczęga
średnia ocen: 4,67 (3)
liczba komentarzy: 6









Kot z obróżką i na smyczy
średnia ocen: 4,85 (10)
liczba komentarzy: 22









Witamy w domu!
średnia ocen: 4,23 (13)
liczba komentarzy: 24









Niebezpieczny balkon
średnia ocen: 4,38 (21)
liczba komentarzy: 34









Podróże małe i duże
średnia ocen: 4,22 (9)
liczba komentarzy: 6
© Copyright 2012 kociarze.pl